Jazda po alkoholu?

W różnych krajach obowiązują zupełnie inne obostrzenia dotyczące dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi kierowcy, czyli popularnych „promili”. Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii możemy mieć w swoim organiźmie do 0,8 promila alkoholu, natomiast na przykład na Węgrzech prawo jazdy stracimy przekraczając choćby nieznacznie na alkomacie liczbę – 0,0. Jaki z tego wniosek?

Obraz


Jeżdżąc po krajach europejskich nie mamy prawa się zapomnieć, gdyż może to kosztować nas bardzo dużo. W Wielkiej Brytanii podczas postoju możemy spożyć piwo, a następnie całkiem legalnie udać się w dalszą drogę do naszego celu. W Czechach lub na Węgrzech stracimy prawo jazdy choćby po zamoczeniu ust w alkoholu, który wykryje alkomat. Najgroźniejsza dla kierowców jest oczywiście jazda „na kacu”, gdy nie czujemy już wydychanych promili, które nadal pozostały w naszym organiźmie. Wielokrotnie kierowcy są wręcz zaskoczeni wynikiem, który wskazuje im alkomat i nie mają świadomości, iż alkohol pozostał w ich organiźmie tak długo.

Przypomnijmy, iż obowiązująca w Polsce norma wynosi 0,2 promila w wydychanym powietrzu, tzn. osiągnięcie wyniku do 0,19 nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami, natomiast wynik badania równy lub wyższy od 0,20 promila traktowany jest jako wykroczenie. Jeżeli przekroczymy 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu w świetle polskiego prawa popełnimy przestępstwo. Warto zapamiętać, iż powyższe przykładowe wartości maksymalnej zawartości alkoholu wyrażanej w promilach są różne w przypadku samodzielnego prowadzenia pojazdu, a inne w przypadku jazdy z pasażerami.